Episodes
Reading the feed…
Reading the feed…
Czy korespondencja krzyżowa może być dowodem na to, że część człowieka przeżywa śmierć? W drugiej połowie XIX w. powstało wiele grup, których członkowie chcieli dowiedzieć się, co dzieje się z człowiekiem po śmierci. Niektórzy z nich oprócz różnego rodzaju eksperymentów poszli o krok dalej. Zdecydowali, że jeśli po śmierci przetrwają, będą starać się komunikować z żyjącymi. Po pewnym czasie zaczęły nadchodzić pierwsze przekazy…
Czy istnieją dowody na reinkarnację? Zapewne wszyscy słyszeliśmy o wspomnieniach dzieci dotyczących życia innych osób, jednakże jak odnieść się do przypadków, w których dzieci nie tylko mówią o szczegółach życia zmarłych, ale także posiadają znamiona lub wady, które posiadały zmarłe osoby? Skąd jednak wzięły się u tych dzieci? Czy to dowody na wędrówkę dusz?
Zjawiska z pogranicza śmierci od dawna stanowią przedmiot sporu między naukowcami a zwolennikami teorii, że ludzie, którzy w czasie zagrożenia życia obserwowali z góry swe ciała lub przeszli przez tunel docierając do nieziemskiej krainy i wracając do żywych, stanowią żywy dowód na istnienie życia po śmierci. Naukowcy z kolei starają się wyjaśnić te zdarzenia za pomocą wciąż niedostatecznie poznanych właściwości naszego mózgu. Kto ma rację w tym sporze?
O swoich wizjach przyszłości opowiedział swojemu ojcu chrzestnemu, miejscowemu duchownemu prawosławnemu, Zacharemu Zacharićowi (1836-1918), który zapisywał wszystko w małym notatniku. Niestety, notatnik ten uległ uszkodzeniu w roku 1943 podczas pożaru jego rodzinnego domu podpalonego przez okupującą kraj armię bułgarską. Ocalałe teksty są obecnie w posiadaniu prawnuka Zacharića, Dejana Malenkowića.
Podczas gdy od wielu dziesięcioleci trwają poszukiwania śladów reliktowych hominidów, takich jak Yeti, Bigfoot czy Ałmas, na Sumatrze tropi się podobne stworzenie będące niemal na wyciągniecie ręki badaczy. Hominid zwany przez miejscowych „orang-pendek” charakteryzuje się na tle swoich kuzynów niewielkim wzrostem, rudym ubarwieniem i tym, że dość często wchodzi w drogę człowiekowi, pozostawiając po sobie szereg śladów, za których weryfikację bierze się współczesna nauka…
Istnieje wiele miejsc, które mają być nawiedzane przez duchy, jednakże czy istnieją zupełnie naturalne czynniki mogące sprawiać, że wielu z nas czuje obecność niewidzialnych osób, słyszy ich głosy i kroki czy czuje dotyk rąk? Eksperymenty, w których poddawano pewne części ludzkiego mózgu działaniu pól magnetycznych wskazywały, że pewne niezwykłe odczucia można wzbudzać w sposób sztuczny, jednakże ich wyniki nie są do końca akceptowane. Czy uda się stworzyć ducha w laboratorium?
O sławę raczej nie prosiła, ta przyszła sama. Wanga – wielka blagierka czy też prorokini, jak twierdzili jej zwolennicy? Czy rzeczywiście była w stanie widzieć nie tylko przyszłość poszczególnych osób, ale i przyszłe losy świata? Przyjrzyjmy się bliżej postaci jednej z najsłynniejszych jasnowidzek w krajach byłego bloku wschodniego, której temat stał się ostatnio dość popularny w Polsce.
Nie wszyscy zgadzają się z koncepcją, według której poltergeist (tzw. hałaśliwy duch) jest tworem generowanym nieświadomie przez osoby dysponujące zdolnościami psychokinetycznymi. Dowody na to mają kryć się w domniemanej inteligencji sił, które zamieniają życie mieszkańców nawiedzonych domów w piekło. Zwolennicy teorii o istnieniu złych duchów, tacy jak Colin Wilson i Guy Playfair twierdzą, że dowody na nią wynikają z analizy przypadków takich, jak historia poltergeista z Pontefract. \r\n \r\nDźwiękowa wersja artykułu z archiwum Portalu Infra (https://infra.org.pl). \r\n \r\nPodkład muzyczny z
Philippe Nizier (zwany też Philippem de Lyon) był jedną z najciekawszych postaci swej epoki, jak i jednym z najbardziej wpływowych uzdrowicieli i jasnowidzów XIX wieku. Na długo przed kontrowersyjnym Rasputinem, którego swymi zdolnościami pozostawiał daleko w tyle, był on doradcą Cara. Był zarówno obiektem czci, jak i kontrowersji, często będąc porównywanym z samym Jezusem…
Co tak naprawdę działo się z radzieckimi zaginionymi kosmonautami? Czy możliwe jest, że (jak uważają niektórzy), pierwszy człowiek w swej kosmicznej kapsule dociera właśnie gdzieś do granic naszego systemu słonecznego, podróżując tam od 45 lat? Przedstawiamy niezwykłą opowieść o podsłuchiwaniu, szpiegostwie, tajemnicach i śmierci w bezkresnym wszechświecie...
W roku 1946 Wolf Messing, nazywany \"tajną bronią Stalina\", nieoczekiwanie pokazał się na zorganizowanych w Moskwie rozgrywkach szachowych. Jako \"ofiarę\" wskazano mu Ludka Pachmana, ówczesnego czeskiego arcymistrza, który wiele lat później - po okresie \"praskiej wiosny\" - uciekł do RFN. Wszyscy domyślali się, że Sowieci posługują się technikami mającymi utrudniać koncentrację zawodników drużyn przeciwnych. Ale, z oczywistych względów, trudno było złapać ich za rękę.
Od pewnego czasu w sieci krąży historia „kamienia z chipem” znalezionego w Kraju Krasnodarskim. Widać na nim rodzaj „wzoru”, który nie pasuje do struktury geologicznej kamienia. Pojawiły się pogłoski, że jest to wtopiony w jego powierzchnię „czip“ będący zgubą obcych lub pamiątką po zaginionej cywilizacji. Badacze z organizacji Kosmopoisk, w której zbiorach znajduje się kamień, poddali go ekspertyzie geologicznej…
Człowiek w stanie śmierci klinicznej może zachować świadomość nawet przez kilku minut - mówią wnioski lekarzy i uczonych biorących udział w Projekcie AWARE, którzy badali pacjentów, u których doszło do nagłego zatrzymania krążenia. Rzuca to nowe światło na zagadkę doświadczeń z pogranicza śmierci (NDE) i pozwala mieć nadzieję, że neurologia i medycyna przyszłości odpowiedzą na zadawane od lat pytanie czy doświadczenia przedśmiertne to jedynie wytwór mózgu, czy obiektywna rzeczywistość...
Ze wstępnych rozmów z pracownikami „Rancza Laguna” dowiedzieliśmy się, że na terenie tej bazy wypoczynkowej od dłuższego czasu ma miejsce anomalna aktywność. Dzięki tej informacji pomiędzy 5 a 7 września 2014 r. grupa badawcza „Irkuck-Kosmopoisk” przeprowadziła ekspedycję w ten rejon. Celem wizyty było wyjaśnienie okoliczności nadprzyrodzonych wydarzeń i udokumentowanie anomalnych zjawisk. Przede wszystkim postarano się o zgromadzenie informacji o samej bazie turystycznej i zjawiskach jakie tam zachodzą.
Rodzina ze wsi Szachrowka koło Kirowa twierdzi, że 15 lutego została obudzona przez intensywny dźwięk o nieznanym źródle. Z niewyjaśnionych przyczyn w domu popękały żarówki, a świadkowie odczuli „uboczne efekty” w postaci intensywnego bólu głowy. Dziwne oddziaływanie nie ominęło nawet najmłodszego z domowników. Rankiem na dachu domu znaleźli oni kolejny znak nocnego incydentu...
Dyskusja nad datą narodzenia Jezusa trwa od dwóch tysięcy lat, przy czym wiele wskazuje, że obchody 25 grudnia nie są rzeczywistym upamiętnieniem jego przyjścia na świat. Pytania budzi też geograficzne umiejscowienie jego narodzenia. Naukowcy i egzegeci poprzez szczegółowe badania starają się oddzielić prawdę od mitu. Brak wiarygodnych źródeł historycznych z tamtego okresu czyni jednak tę pracę niezwykle trudną...
Był ostatnim wielkim medium fizycznym XX stulecia. Nigdy nie przyłapano go na oszustwie, a sławy naukowe przyznawały, że to, co czyni na seansach, może nadwerężyć dobre samopoczucie niejednego sceptyka. Jeden z obserwujących go fizyków, prof. W. F. Pawłowski, pisał o fantomach - zjawach zmarłych, które manifestowały się przy pogrążonym w transie Kluskim: \"Pojawiały się pod postacią mgły, stopniowo przybierały kształty i stawały się bardziej widoczne, z takimi szczegółami jak zmarszczki oraz zarost...\"
W latach 70-tych XX wieku swe największe triumfy święciła legenda o Akakor, która wciąż pobudza umysły i emocje, choć może wydawać się, że jest zbyt piękna, aby była prawdziwa. Indianin Tatunca Nara przekazał zachodnim odkrywcom historie o kronice jednego z amazońskich plemion, która opisuje wydarzenia z roku 10.000 p.n.e., mówiąc m.in. o przybyciu Bogów i budowie sieci kamiennych miast, wśród których znajdowało się mityczne i czekające na odkrywców Akakor...
Legendarnego miasta Inków poszukiwało wiele pokoleń odkrywców, lecz nikomu jednak się to nie udało. A wszystko rozpoczęło się wraz z pogłoskami o rzekomych skarbach Inków, które ci zdążyli schować przed Hiszpanami. Część z nich spoczywać ma pod korytarzami w stolicy imperium – Cuzco, zaś reszta powędrować miała do Gran Paititi. Czy możliwe, że Inkowie ukryli swe skarby w tajemniczych tunelach mających rozciągać się pod Ameryką Południową? Czy owiane tajemnicą Gran Paititi i jego skarby zostanie wreszcie znalezione?
System tuneli i jaskiń rozciągających się pod Ekwadorem i Peru przechowuje w sobie rzekomo starożytne skarby, w tym dwie biblioteki, z których jedna zawiera metalowe księgi, zaś druga kryształowe tablice przechowujące wiedzę przeznaczoną dla przyszłych pokoleń. Nie wiadomo, kto jest jej twórcą ani dlaczego ukryto ją w tak niedostępnym miejscu. Mimo to znaleźli się ludzie, którzy dzięki przychylności miejscowych Indian strzegących dostępu do podziemnej struktury, mieli szansę ujrzeć ów cud na własne oczy. W oparciu o ich relacje na poszukiwania metalowej biblioteki i jej tajemnic wyruszyło wiel
W 1925 roku podróżnik Percy Harrison Fawcet wyruszył na swą ostatnią wyprawę do Amazonii, gdzie miał zamiar odnaleźć legendarne „Miasto Z”, na ślad którego trafił wertując relacje konkwistadorów dotyczące mitycznych miast w dżungli, w tym złotego El Dorado. Choć Fawcettowi przyszło zapłacić za swe twierdzenia najwyższą cenę, dzisiejsi naukowcy potwierdzają jego relacje uważając, że nawet w micie o El Dorado jest ziarno prawdy
Przez dziesięciolecia uczeni zastanawiali się, jaka tajemnicza siła sprawia, że kamienie z Racetrack Playa w kalifornijskiej Dolinie Śmierci poruszają się same z siebie. Tymczasem Richard i James Norrisowie prowadzący obserwację \"wędrujących głazów\" ustalili, że winne są najprawdopodobniej tafle lodu tworzące się zimą na jeziorze, które, pękając, bardzo powoli przesuwają kamienie. Uczeni sami byli świadkami tego wydarzenia...
Czym jest zestaw 6 liści pokrytych dziwnym pismem odnaleziony rzekomo w siedzibie katarów w Montsegur? Jak twierdzili niektórzy, była to forma „wyroczni”, która w sposób opierający się o matematykę była zdolna przepowiadać przyszłe losy i jak twierdzą niektórzy, przewidziała wybuch II Wojny Światowej . Zawiłe dzieje drewnianej księgi prowadzą do indyjskiego stanu Tamil Nadu oraz mitycznego królestwa Agharty, które według wierzeń kręgów skupiających się wokół księgi, miało być zarządzane przez 9 mistrzów, z których jeden pokierować miał losem Europy
W piątkową noc, 12 września, mieszkanka Warszawy zaobserwowała z ul. 1 sierpnia trzy obiekty, z których jeden był wyraźnie większy - „ścięty z tyłu” i jakby zakamuflowany. Kształtem przypominał „hełm” i posiadał na powierzchni dwa światła. Towarzyszyły mu dwie świetlne kule, z których jedna - świecąca na żółto - okrążyła towarzyszkę, po czym zaczęła odlatywać za dużym obiektem. Ten moment udało się świadek uwiecznić na nagraniu...
„Gdyby ktoś mnie zapytał w sądzie, to bym zeznał, że wyglądało to jakby ‘trójkąt holował okrąg’. Za okręgiem nie było nic - żadnej smugi” - relacjonował inżynier z Grudziądza, który 3 sierpnia br., wyszedłszy na balkon, zauważył przemieszczający się błyskawicznie po niebie dziwaczny obiekt. Co ciekawe, 1 sierpnia nad Żorami kilka osób widziało coś równie nietypowego…